niedziela, 12 sierpnia 2012

Spływ Czarną Hańczą

Czekaliśmy na ten spływ i w końcu był  ...

Start z jeziora Wigry w Wigrach ...
Wspaniała przygoda, doskonała zabawa, dużo śmiechu, dużo ruchu, no i wnioski:
1. Szukam siłowni, ta para z pieskiem, która śmignęła nas, gdy wiosłowałyśmy z Beatką "pełną parą", dała mi do myślenia - czas na nabranie masy mięśniowej i kondycji 
2. Najlepiej szło nam w szuwarach, praktyka czyni mistrza - ale następnym razem wybieramy odcinek leśny ...   
Ale były też łabądki z małymi, jagodzianki na trasie, kaczki ... 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz